Wiadomości

Dyplomy rozdane
2011-04-04
przez: Agnieszka Niewińska Dwudziestu pięciu uczniów Szkoły Języka i Kultury Polskiej w Wandzie odebrało wczoraj świadectwa ukończenia kursu

Był uroczysty obiad w Club Social, pokaz zdjęć i filmów nakręconych podczas lekcji języka polskiego i dodatkow...

Wolontariusze

Nasi Wolontariusze

Argentyna

Katarzyna Wydra
Historyk sztuki, pracowała w muzeum i galerii, jako konserwator dzieł sztuki, przewodnik i redaktor, prowadzi studio projektów Plenerownia. Autorka reportaży, publikowała m. in. w Polityce, Tygodniku Powszechnym, Miesięczniku Znak, Odrze. Współpracuje... więcej..

Brazylia

Ilona Calik
Jestem lektorem języka polskiego jako obcego. Przygodę z nauczaniem obcokrajowców rozpoczęłam już podczas studiów polonistycznych (specj. Wiedza o kulturze), a później także Nauczania Języka Polskiego Jako Obcego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pop... więcej..

Kanada

Karol Rhode
Ur. 15 lutego 1984 roku w Gdyni. Mieszka w Wejherowie. Absolwent politologii na Uniwersytecie Gdańskim. Podczas studiów działał Klubie Studenckim „Pomorania” zrzeszającym kaszubskich studentów z trójmiejskich uczelni. W międzyczasie pracowa... więcej..

Forum

Najnowsze wpisy

Quiz

Hej :)

"Czas na Polskę" to świetny pomysł! Czy wiadomo kiedy rozpocznie się druga edycja?
Jak się dostać do programu i jakie warunki trz...

Witam wszystkich,

Ciesze sie, ze wchodzicie na ta strone i czytacie moje (i inne) relacje. /mam nadzieje, e wam sie podobaja. Tutaj mozecie zostawiac swoje komen

Reportaż: Karolina Marcinkowska

Pan Casemiro Petroski rozmawial w domu po polsku - jego dziadek przyjechal z Polski, o ktorej pan Casemiro mowi z czuloscia. Pan Casemiro pamieta mnostwo piosenek polskich - nauczyl sie ich od ojca
Galeria: Karolina Marcinkowska

PALESTRAS SOBRE A CULTURA POLONESA
TRADICIONAL E CONTEMPORÂNEA

NA SOCIEDADE POLÔNIA DE PORTO ALEGRE
Avenida São Pedro 778

Terças e sextas 18:30  19:30

26. Outubro O artesanato tradicional polonês

29. Outubro A arquitetura, moveis e ornamentação tradicional polonesa

5. Novembro De arte folclórica polonesa até “art brut”

9. Novembro O teatro polonês das “metamorfoses”
(de Witkacy até Grotowski)

12. Novembro A arte contemporânea polonesa: performance, happening,
arte critica, arte audiovisual

16. Novembro A iconografia de arte popular e religiosa polonesa.

19. Novembro O Natal na tradição polonesa

20. Novembro, sabado, h. 16 –

FEIRA DO LIVRO NA SOCIEDADE POLÔNIA
A literatura polonesa: os ganhadores de premio Nobel e alguns escitores contemporâneos
 

Szacunki dotyczące Polaków w Brazylii mówią, że obecnie mieszka tam od 800 tys. do 1,5 mln osób polskiego pochodzenia. Pierwsze zorganizowane grupy pojawiły się w 1869 r. w stanach Santa Catarina i Parana, zaś od roku 1875 w stanie Rio Grande do Sul. W 1890 r. rozpoczęła się „gorączka brazylijska”. Do 1914 r. spod zaborów przybyły do Brazylii ponad 104 tys. Polaków, ale bez polskich dokumentów. Emigranci od samego początku zakładali polskie osady, jak Nova Dantzig, gdzie organizowali się w lokalne społeczności, tworzyli szkoły i budowali kościoły.

Blogosfera

Olga Wieczorek

RELACJA Z PIERWSZYCH DNI POBYTU

Po długiej i, co tu ukrywać, męczącej podróży (2 przesiadki: we Frankfurcie i w Sao Paulo) samolotem, wreszcie doleciałyśmy do celu naszej podróży, Porto Alegre. Z lotniska odebrał nas pan Andrzej Hamerski, v-ce prezes BRASPOLu (organizacja polonijna, z którą będziemy współpracować podczas naszego pobytu) na stan Rio Grande do Sul (czyli stan, gdzie będziemy działać, jest to najbardziej wysunięty na południe stan Brazylii). Pojechałyśmy do jego domu w Nova Prata (ok. 190 kilometrów od Porto Alegre), gdzie miałyśmy spędzić kilka pierwszych dni naszego pobytu w Brazylii.
Już nasza podróż z lotniska do Nova Prata obfitowała w wiele atrakcji. Na obiad zatrzymałyśmy się w restauracji typu „churrascaria”. Nazywają się tak lokale, w których serwuje się „churrasco”, czyli różnego rodzaju mięso pieczone na grillu. Posiłek wyglądał tak, że co chwila podchodzili do nas kelnerzy z nadzianymi na rożen kawałkami mięsa, z których odkrawali mniejsze kawałki i nakładali nam je na talerz.
Pochód ten wcale nie zmniejszał się w miarę trwania posiłku (wręcz przeciwnie, miałam wrażenie, że im więcej jem, tym częściej kelnerzy do nas podchodzą i tym więcej chcą nam nakładać). Oczywiście, wszystko było bardzo dobre, więc objadłyśmy się niesamowicie.
Na kolejny przystanek zatrzymałyśmy się niedaleko miejscowości Bento Goncalves, gdzie obejrzałyśmy uroczy hotelik o swojsko brzmiącej nazwie „Zamek”. Jego dyrektorem jest Mauro Cesar Noskowski – Brazylijczyk polskiego pochodzenia. Ogromne wrażenie zrobił na nas styl, w jakim urządzony jest hotel i poszczególne jego pokoje. Pokoje bowiem (jest ich kilkanaście) otrzymały imiona o...